Przejdź do treści

Region

UOKiK ukarał firmy sprzedające fałszywe opinie w sieci karami ponad 220 tys. zł

Prezes UOKiK wydał dwie decyzje wobec firm, które dostarczały fałszywe opinie w internecie. Kary dla spółki R4E, przedsiębiorcy Pawła Gila i osób zarządzających wynoszą łącznie ponad 220 tys. zł.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Osoba czyta opinie o produkcie w sklepie internetowym
Spis treści

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ukarał dwa podmioty, które zajmowały się wystawianiem fałszywych opinii w internecie. Łączna suma kar dla firm R4E i Pawła Gila oraz osób zarządzających przekracza 220 tys. zł.

Na czym polegał proceder

Problem pojawia się wtedy, gdy recenzje nie pochodzą od prawdziwych klientów albo są publikowane za pieniądze bez wyraźnego oznaczenia. Konsument trudniej wtedy odróżnia szczere polecenie od ukrytej reklamy. Celem takich działań była zwykle poprawa oceny firmy w serwisach internetowych, dzięki czemu jej oferta pojawiała się wyżej w wynikach wyszukiwania.

Laptop z ekranem ocen klientów
Oceny w internecie wpływają na decyzje zakupowe, dlatego ich wiarygodność ma znaczenie.

Kto i ile zapłaci

Z ustaleń UOKiK wynika, że pracownicy spółki R4E nie testowali produktów i nie korzystali z ocenianych usług. Prezes urzędu nałożył na spółkę 70 tys. zł kary. Kary otrzymały też osoby zarządzające firmą, po 25 tys. zł.

Drugi ukarany to przedsiębiorca Paweł Gil. Za pośrednictwem strony bow24.pl oferował m.in. dodawanie fanów stron na Facebooku oraz publikowanie opinii w Google i ponad 20 innych serwisach, takich jak Znany Lekarz, Ceneo, Gowork czy Tripadvisor. Dostał karę 102 tys. zł i nakaz zaniechania kwestionowanej praktyki.

Stanowisko urzędu

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zwraca uwagę, że nieuczciwy proceder podkopuje zaufanie do całego rynku e-commerce. Sztuczne podnoszenie pozycji w wynikach wyszukiwania uderza w zasady uczciwej konkurencji i wprowadza w błąd osoby, które decyzje zakupowe opierają na opiniach innych.

To kolejne takie sprawy. Wcześniej UOKiK karał m.in. spółki Opinie.pro i SN Marketing, które w grudniu 2022 roku były pierwszymi ukaranymi za handel nieprawdziwymi recenzjami.

Co powinni pamiętać sprzedawcy

Urząd przypomina, że firmy udostępniające opinie na swoich stronach powinny sprawdzać, czy piszą je osoby, które rzeczywiście kupiły produkt lub skorzystały z usługi. Zabronione jest sztuczne podbijanie ocen płatnymi opiniami. Nie wolno też usuwać krytycznych komentarzy tylko dlatego, że są negatywne.

Co to oznacza dla Polaków w UK

Decyzje dotyczą polskich firm i polskiego prawa konsumenckiego, więc bezpośrednio odnoszą się głównie do zakupów i usług w polskich serwisach. Sprawa pokazuje jednak, że oceny w internecie mogą być sfabrykowane. Warto to brać pod uwagę także przy wyborze sklepów, usług i lekarzy przez internet.

Źródła

  1. Opinie, którym nie można ufać. Kolejne decyzje Prezesa UOKiK
  2. Publikowali fałszywe opinie w internecie. Teraz drogo za to zapłacą
  3. Fake opinions? Stop!

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia