Przejdź do treści

Region

Polska: spada import używanych aut, rośnie rola profesjonalnych sprzedawców

We wrześniu 2026 r. zarejestrowano w Polsce 77,8 tys. sprowadzonych używanych aut, o 4,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Klienci coraz częściej wybierają firmowych sprzedawców.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Rzędy używanych samochodów na placu komisu

Prywatny import używanych samochodów do Polski słabnie. Choć wciąż jest największym źródłem zaopatrzenia rynku wtórnego, spadki trwają od kilku miesięcy – pisze „Rzeczpospolita".

Import w dół

Według Instytutu Samar we wrześniu 2026 r. zarejestrowano w Polsce 77,8 tys. używanych samochodów osobowych i lekkich dostawczych (do 3,5 tony) sprowadzonych z zagranicy. To o 4,4 proc. mniej niż rok wcześniej. Od stycznia do września zarejestrowano 680,2 tys. takich aut, czyli o 6,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2025 r.

Wrzesień był trzecim miesiącem z rzędu na minusie. Po niewielkim wzroście w czerwcu, który wynikał z większej liczby dni roboczych, trend znów jest spadkowy. Samar ocenia, że jeśli się utrzyma, wynik całego roku spadnie poniżej 900 tys. sztuk.

Mechanik sprawdza stan techniczny samochodu
Dealerzy sprawdzają auta przed sprzedażą, a kupujący częściej oczekują gwarancji.

Rynek wtórny stabilny

Dane AAA Auto pokazują, że we wrześniu na polskim rynku wtórnym sprzedano 245,5 tys. aut, o 122 więcej niż w sierpniu. Średnia cena wyniosła 51,1 tys. (w źródle bez podanej waluty), a średni wiek pojazdu 11 lat. Najpopularniejsze modele to Opel Astra, Volkswagen Golf i BMW serii 3. Najwięcej aut sprzedano w przedziale 20–40 tys. zł.

Rośnie udział firmowych sprzedawców. Dealerzy współpracują z firmami sprawdzającymi historię pojazdów, korzystającymi m.in. z rejestrów i danych instytucji państwowych oraz finansowych. Kupujący mogą też liczyć na gwarancje, np. w programach producentów. Rośnie zainteresowanie autami poleasingowymi. Grupa Aures Holdings, operator AAA Auto, w trzech kwartałach 2026 r. sprzedała rekordowe 87,2 tys. samochodów.

Luki w danych i ryzyko

Karolis Bareckas, analityk platformy carVertical, tłumaczy, że dane o importowanych autach są rozproszone i często nie podążają za pojazdem przez granicę. Mimo zmian w przepisach, m.in. dotyczących sprawdzania stanu licznika, zakup auta z zagranicy wciąż niesie ryzyko. Według Carfax Polska ofiarą oszustwa przy zakupie używanego auta padło kiedyś ponad 40 proc. badanych Polaków, a 16 proc. wskazało poważne oszustwo.

Z Indeksu Przejrzystości rynku aut używanych carVertical, opublikowanego w połowie października 2026 r., wynika, że 62,9 proc. sprawdzonych w Polsce aut miało w historii zapisaną szkodę (rok wcześniej 62,5 proc.). To najwyższy wynik wśród badanych rynków. Średnia wartość szkody wzrosła z 4083 do 4401 euro. Auta z importu stanowiły 54,7 proc. sprawdzanych pojazdów.

Pierwsze miejsce w indeksie ponownie zajęła Wielka Brytania, gdzie importowane były 2,4 proc. sprawdzonych aut, a cofnięty licznik wykryto w 4 proc. Za nią znalazły się Niemcy, Szwajcaria, Finlandia i Francja. Najmniej przejrzyste są rynki Ukrainy, Bułgarii i Łotwy.

Źródła

  1. Topnieje import ryzykownych aut

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia