Przejdź do treści

Region

Fałszywa kancelaria wysyła maile z wezwaniem. Redakcja Spider's Web opisuje nowe oszustwo

Do redakcji Spider's Web trafił mail od nieistniejącej kancelarii, która straszyła przedsądowym wezwaniem. Wiadomość wyglądała profesjonalnie, ale firma i jej adres zostały wymyślone.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Osoba czytająca podejrzaną wiadomość e-mail na laptopie
Spis treści

Serwis Spider's Web opisał 26 października 2026 roku oszustwo, które trafiło na skrzynkę jego redakcji. Autor tekstu, Adam Bednarek, ocenił, że od dawna nie widział tak wiarygodnej próby wyłudzenia.

Jak wyglądała wiadomość

Mail miał pochodzić od Kancelarii Radców Prawnych Król i Szczepanik. Nadawca twierdził, że działa w imieniu Marcina Brzezińskiego w związku z ochroną jego utworów chronionych prawem autorskim. Treść i sposób komunikacji przypominały przedsądowe wezwanie, jakie mogłaby wysłać prawdziwa kancelaria.

Według redakcji takiej kancelarii po prostu nie ma. Nie zgadza się też adres. Ulica Długa w Zabrzu istnieje, ale nie ma na niej numeru 180.

Dokumenty prawne leżące na biurku
Pismo z kancelarii budzi emocje, na co liczą oszuści.

Dlaczego ten przekręt jest groźny

Oszuści zwykle podszywają się pod istniejące, duże i rozpoznawalne firmy. Tym razem wymyślili całą działalność razem z adresem. Zarzut o naruszeniu praw autorskich był dopasowany do odbiorcy, a pismo od kancelarii samo w sobie budzi emocje i chęć szybkiego wyjaśnienia sprawy. Na to liczą przestępcy.

Autor zwraca uwagę, że spersonalizowane oszustwa są możliwe także dlatego, że w ostatnim czasie głośno o wyciekach danych, często bardzo poufnych. Jeśli w mailu zgadzają się dane odbiorcy albo szczegóły, na przykład dotyczące zdrowia, łatwiej uwierzyć, że coś się naprawdę stało.

Jak się chronić

Rada redakcji jest prosta: zachować spokój i uważnie czytać szczegóły, bo właśnie w nich może kryć się wskazówka, że wiadomość jest fałszywa. Spider's Web przypomina też o innych popularnych schematach, takich jak komunikaty o niezapłaconym mandacie, niedostarczonej przesyłce czy rekompensacie za opóźniony pociąg. W takich przypadkach ofiary pod wpływem emocji zbyt szybko klikają w podstawiony link.

Co to oznacza dla Polaków w UK

Opisany mail dotyczył polskiej redakcji i polskiego adresu. W źródle nie ma informacji, że ta konkretna kampania obejmuje osoby mieszkające w Wielkiej Brytanii. Zasada ostrożności dotyczy jednak każdego, kto dostaje pismo z zarzutami i naciskiem na szybką reakcję. Warto sprawdzić, czy wskazana kancelaria i jej adres naprawdę istnieją, zanim ktoś kliknie w link lub odpowie.

Źródła

  1. Dawno nie widziałem tak wiarygodnego oszustwa. Łatwo stracić czujność

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia