Chrome z nowym ostrzeżeniem o „podejrzanej stronie” i ochroną przed atakami ClickFix
Google rozwija w Chrome funkcję Enhanced Protection. Przeglądarka ma ostrzegać także przed stronami, które nie są jeszcze uznane za szkodliwe, ale wyglądają na próbę oszustwa.
Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Google rozbudowuje zabezpieczenia przeglądarki Chrome przed phishingiem i innymi oszustwami internetowymi. Jak opisał 22 października 2026 roku serwis Antyweb, nowe mechanizmy trafią do funkcji Enhanced Protection, czyli rozszerzonej ochrony w ramach Safe Browsing.
Ostrzeżenie o „podejrzanej stronie”
Dotychczas Chrome blokował wczytanie strony dopiero wtedy, gdy znajdowała się ona w rejestrach witryn niebezpiecznych. Użytkownik widział wtedy pełnoekranowe, czerwone ostrzeżenie.
Nowość to osobny komunikat o „podejrzanej stronie”. Pojawi się, gdy witryna nie została jeszcze potwierdzona jako szkodliwa, ale są poszlaki, że może próbować oszukać użytkownika. Według Antyweb ma to dotyczyć sytuacji, w których strona wygląda podejrzanie, lecz nie kwalifikuje się do pełnego alertu. Opisywany jest także dodatkowy przycisk ostrzegawczy.
Przy ocenie system ma brać pod uwagę m.in.:
- markę, za którą podaje się strona,
- intencję strony,
- prawdopodobieństwo, że to oszustwo.
Safe Browsing łączy to z reputacją domeny i innymi wskaźnikami bezpieczeństwa. Chrome ma przy tym ograniczać ilość danych wysyłanych na serwer. Tekst strony jest analizowany tylko wtedy, gdy pojawią się mocne oznaki oszustwa.

Wykrywanie ataków ClickFix
Druga zmiana dotyczy ataków typu ClickFix. Oszust nakłania w nich użytkownika, by samodzielnie skopiował i uruchomił złośliwe polecenie w PowerShell lub Command Prompt.
Chrome ma rozpoznawać taki skrypt i usuwać go ze schowka. Następnie przekazuje go do analizy w Safe Browsing. Jeśli okaże się niebezpieczny, przeglądarka wyświetli ostrzeżenie, zanim użytkownik zdąży uruchomić polecenie.
Źródło zwraca uwagę, że liczba fałszywych reklam, podrobionych witryn i formularzy wyłudzających dane stale rośnie. Czasem wystarczy podmiana litery „o” na zero w adresie, by domena była trudna do odróżnienia od prawdziwej.
Co to oznacza dla Polaków w UK
Chrome jest powszechnie używaną przeglądarką, więc zmiany mogą dotyczyć także osób w Wielkiej Brytanii. Źródło nie podaje jednak dat wdrożenia, wersji Chrome ani regionów, w których funkcje będą dostępne. Nie wiadomo też, czy ostrzeżenie o podejrzanej stronie zadziała bez włączenia trybu Enhanced Protection. Mechanizm opisano w kontekście tej funkcji, a w ustawieniach Chrome można ją włączyć samodzielnie. Ostrzeżenia nie zastępują ostrożności: przed podaniem danych logowania lub bankowych warto sprawdzić adres strony.
Źródła
Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.
Zdjęcia
- Okładka: „macbook, laptop, google, display, screen”, autor: 377053, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
- Zdjęcie 1: „privacy policy, keyboard, security, secure, to back up”, autor: succo, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
Tagi
Udostępnij znajomym