Spór o jednolitą cenę książki w Polsce: wydawcy ostrzegają przed podwyżkami, resort odpowiada
Duże polskie wydawnictwa protestują przeciw planowanej jednolitej cenie książki i ostrzegają przed droższymi nowościami. Ministerstwo Kultury zarzuca im dezinformację i przekonuje, że ceny się urealnią.
Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Spis treści
W Polsce trwa spór o projekt ustawy o ochronie rynku książki. Kilka dużych wydawnictw z Porozumienia Wydawców Książek rozpoczęło akcję „Nie podnoście Polakom cen książek”. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) odpiera zarzuty i mówi o dezinformacji.
Co proponuje resort
Założenia ustawy opierają się na trzech filarach. Pierwszy to jednakowa cena książki przez 12 miesięcy od publikacji. Drugi to ograniczenie rabatu dystrybucyjnego. Trzeci to obowiązkowe przekazywanie danych o sprzedaży.
Według resortu wydawcy, importerzy, dystrybutorzy i sprzedawcy mieliby co kwartał przekazywać dane sprzedażowe do Głównego Urzędu Statystycznego. GUS publikowałby coroczne statystyki rynku książki. Zakazane byłyby też dodatkowe opłaty dystrybucyjne, których dystrybutorzy nie mogliby przerzucać na wydawców ani twórców.
Projekt przewiduje ponadto, że autor dostanie co najmniej 10 proc. ceny okładkowej, a tłumacz co najmniej 3 proc.

Argumenty wydawców
W akcji biorą udział m.in. Znak, Rebis, Muza, Helion, Nasza Księgarnia, Media Rodzina oraz Zysk i S-ka. Swoje oświadczenie opublikowały na Facebooku. Według ich szacunków sztywna cena nowości w pierwszym roku wyklucza promocje, które obecnie sięgają średnio 30 proc.
Podali przykład: nowość kupowana dziś w promocji za 35 zł kosztowałaby 50 zł, czyli pełną cenę okładkową. Dodali, że za 100 zł można dziś kupić trzy książki, a po zmianach tylko dwie. Ostrzegli też, że na nowości w serwisach abonamentowych trzeba będzie czekać nawet rok.
Odpowiedź ministerstwa
Rzecznik MKiDN Piotr Jędrzejowski w oświadczeniu dla PAP nazwał działania wydawców „szeroką kampanią dezinformacyjną”. Przekonuje, że jednolita cena „spowoduje urealnienie cen, nie ich wzrost”. Według resortu ceny okładkowe bywają sztucznie zawyżane, by potem oferować rabat rzędu 35–40 proc. Wydawcy nie będą też musieli uwzględniać w cenach okładkowych praktyk marketingowych dystrybutorów.
Ministerstwo poinformowało PAP, że projekt trafił do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu, gdzie trwa formułowanie uwag. Resort zapowiada, że treść zapisów będzie publicznie dostępna.
Onet Kultura opublikował 25 października 2026 roku list do redakcji, w którym Porozumienie Wydawców Książek przedstawia swoje stanowisko. Według opisu organizacja od dawna ostrzegała przed skutkami jednolitej ceny, przekazywała zastrzeżenia ministerstwu i współpracowała przy raporcie o rynku wydawniczym. Zarzuca jednak resortowi ignorowanie swojego głosu.
Co to oznacza dla Polaków w UK
Na razie to projekt, a nie obowiązujące prawo. Szczegóły, w tym zakres stosowania przepisów, nie są jeszcze znane. Jeśli ustawa wejdzie w życie, mogłaby dotyczyć cen polskich książek kupowanych w Polsce. Źródła nie mówią, jak wpłynęłaby na sprzedaż wysyłkową za granicę, więc ten skutek jest niepewny.
Źródła
- Spór o ceny książek. Ministerstwo zarzuca wydawcom dezinformację
- Stała cena książki dzieli rynek. Ministerstwo zarzuca wydawcom dezinformację
- Jednakowa cena książki przez 12 miesięcy - założenia do ustawy o ochronie rynku książki - MKiDN
- Tak, książki mogą zdrożeć, a czytelników może być jeszcze mniej [LIST DO REDAKCJI]
Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.
Zdjęcia
- Okładka: „los angeles, california, books, last bookstore, library”, autor: _badun, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
- Zdjęcie 1: „ebook, e-book, electronic, a book, book to hold in hand”, autor: Myriams-Fotos, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
Tagi
Udostępnij znajomym