Przejdź do treści

Region

VOLTA: złośliwe oprogramowanie kradnie dane i prosi AI o ocenę ofiary

Cisco Talos opisał infostealera VOLTA, który po kradzieży danych przekazuje je modelom AI. Mają one ocenić, ile można zarobić na ofierze, i spróbować ustalić jej adres domowy.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Osoba przy laptopie z kodem na ekranie, ilustracja cyberzagrożeń
Spis treści

Według opisu serwisu Antyweb, opartego na analizie zespołu Cisco Talos, w sieci krąży złośliwe oprogramowanie o nazwie VOLTA. To infostealer, czyli program wyspecjalizowany w kradzieży informacji. Dołączono do niego warstwę analityczną opartą na modelach sztucznej inteligencji.

Co kradnie VOLTA

Program zbiera hasła zapisane w przeglądarkach, pliki cookie i dane kart płatniczych. Szczególnie interesują go portfele kryptowalutowe. Sięga też po konta komunikatorów, platform z grami i usług chmurowych. Wykorzystuje przejęte sesje, żeby pobierać kolejne dane z kont użytkownika.

Telefon z ekranem logowania i hasłem
Hasła zapisane w przeglądarkach należą do danych, których szukają infostealery.

Rola AI

Zebrane materiały trafiają do jednego raportu, który przez usługę OpenRouter jest wysyłany do modeli językowych. Model ma przypisać zdobyczy niski, średni lub wysoki potencjał zarobkowy. Ma też ocenić, jak ofiara dba o bezpieczeństwo i hasła. Pomaga to operatorowi zdecydować, czym zająć się najpierw.

AI łączy też rozproszone informacje. Według opisu szuka w Gmailu potwierdzeń zakupów z Amazona i PayPala, by ustalić adres domowy. Analizuje historię zamówień z Uber Eats i DoorDash, co może wskazać także miejsce pracy. Sprawdza dane pracodawcy i właściwości dokumentów. Gdy brakuje daty urodzenia, próbuje oszacować rok urodzenia.

Zapytanie do modelu wychodzi z zainfekowanego komputera, a odpowiedź trafia do paczki z wykradzionymi danymi. W próbce skonfigurowano model Claude Opus 4.6. Jeśli odmówi on wykonania zadania, program może przekazać je do Kimi K2 albo Gemini 2.5 Flash. Bez warstwy AI stealer nadal działa.

Skala zagrożenia

Próbkę po raz pierwszy zaobserwowano w połowie października 2026 roku. Według Antyweb zagrożenie wydaje się nastawione głównie na użytkowników z USA. Badacze znaleźli też szablon z sześcioma wymiennymi polami konfiguracji. Może to oznaczać, że program jest dostosowywany dla klientów w modelu „malware jako usługa”.

Po usunięciu pliku wykonywalnego na komputerze może zostać plik volta_debug.txt z zapisem danych oraz informacją, czy analiza AI się powiodła. Zaleca się go nie kasować od razu. Zawiera dane, które pozwalają unieważnić przejęte tokeny i zmienić wykradzione hasła. Autor Antyweb zaznacza jednak, że gdy VOLTA już zadziała, dane są w rękach przestępców.

Co to oznacza dla Polaków w UK

Źródła mówią o zagrożeniu skierowanym głównie na USA i nie wskazują ataków w Wielkiej Brytanii. Mechanizm dotyczy jednak każdego użytkownika komputera z hasłami zapisanymi w przeglądarce, kontami chmurowymi i zakupami online. Po podejrzeniu infekcji warto zmienić hasła z innego, czystego urządzenia i unieważnić aktywne sesje. Takie kroki wynikają z opisu działania programu, nie z oficjalnych zaleceń w źródle.

Źródła

  1. Malware kradnie hasła i pyta AI, ile jesteś wart. Tak działa VOLTA

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia