Katastrofa odrzutowca na Florydzie: śledczy badają, czy maszyna rozpadła się w powietrzu
W katastrofie prywatnego odrzutowca w hrabstwie Palm Beach na Florydzie zginęło dziewięć osób. Śledczy sprawdzają, czy maszyna zaczęła się rozpadać jeszcze w powietrzu.
Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

W niedzielę 1 listopada 2026 roku w hrabstwie Palm Beach na Florydzie rozbił się prywatny odrzutowiec. Zginęło wszystkich dziewięć osób na pokładzie. Śledczy badają, czy samolot nie zaczął się rozpadać jeszcze w powietrzu.
Co wiadomo o katastrofie
Według Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) samolot leciał na Bahamy z międzynarodowego lotniska Austin-Bergstrom w Teksasie. Amerykańskie media i polskie serwisy informacyjne podają, że był to Learjet 60. Maszyna spadła w pobliżu osiedla domów mobilnych, w rejonie Cresthaven. Po uderzeniu w ziemię stanęła w płomieniach, a przy drodze powstał duży krater.
Gubernator Florydy Ron DeSantis powiedział, że całe zdarzenie wyglądało jak spadająca rakieta. Sekretarz transportu USA Sean Duffy poinformował, że nikt nie przeżył. Około 600 mieszkańców pobliskich zabudowań ewakuowano, a władze lokalne zorganizowały dla nich tymczasowe schronienie.
Według przekazanych informacji załoga nadała sygnał „mayday”. Tuż przed katastrofą piloci mieli zgłaszać problemy z pogodą.
Dochodzenie
Przyczyny katastrofy badają FAA oraz Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Wstępne ustalenia wskazują, że samolot mógł się rozpaść jeszcze przed uderzeniem w ziemię. To na razie hipoteza. Oficjalnej przyczyny nie podano, a szczegółowe wyniki dochodzenia zwykle są znane dopiero po dłuższym czasie.
Ofiary
Rodziny ofiar opublikowały wspólne oświadczenie w mediach społecznościowych. Potwierdziły w nim tożsamość siedmiorga pasażerów. Byli to:
- Adam Robinson, 44-letni przedsiębiorca technologiczny z Teksasu, założyciel firm Retention.com i RB2b,
- jego żona Helen Sharp, artystka,
- ich dzieci: czteroletnia Emma i dwuletni Charlie,
- opiekunka dzieci Anita Maria Cetina,
- dwoje przyjaciół rodziny: Rachael Reed i Charmi Fehr.
W katastrofie zginęło też dwoje pilotów. W oświadczeniu rodziny napisały, że Emma i Charlie byli „całym światłem” życia rodziców.
Źródła
Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.
Zdjęcia
- Okładka: „plane, travel, vacations, flight, st moritz”, autor: pixel2013, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
Tagi
Udostępnij znajomym