Przejdź do treści

Region

Jagiellonia przegrała 0:3 z Anderlechtem, Lech zremisował z Sunderlandem. Boniek ostro o obu zespołach

Jagiellonia Białystok przegrała u siebie 0:3 z RSC Anderlechtem, a Lech Poznań zremisował 1:1 z angielskim Sunderlandem. Zbigniew Boniek mówił o rozczarowaniu postawą obu drużyn.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Stadion piłkarski wieczorem podczas meczu

Dla polskich kibiców czwartkowy wieczór w europejskich pucharach nie był udany. Lech Poznań po raz pierwszy w tych rozgrywkach zdobył punkt, remisując 1:1 z angielskim Sunderlandem AFC. Później Jagiellonia Białystok wyraźnie przegrała 0:3 z belgijskim RSC Anderlechtem.

Jagiellonia bez pomysłu na rywala

Według relacji Sportowych Faktów podopieczni trenera Adriana Siemieńca nie mieli w meczu z Anderlechtem wiele do powiedzenia i zagrali słabo. Spotkanie przed czasem uchodziło za okazję do walki o zwycięstwo, tymczasem to Belgowie zdominowali gospodarzy.

Zbigniew Boniek, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, komentował mecz w Polsat Sport. Powiedział: „Jagiellonia mnie strasznie zawiodła”. Jego zdaniem problemem był sposób gry: przez pierwszą godzinę zespół z Białegostoku w ogóle nie atakował i bronił się w ustawieniu 1-5-4-1, bez pressingu.

Boniek ocenił też, że Anderlecht, który nazwał przeciętnym zespołem, przez ten czas nie stworzył sobie żadnej sytuacji. Wyjątkiem były podania na lewą stronę do ofensywnie grającego lewego obrońcy Reabciuka. Jagiellonia, jak mówił, nie wyciągała wniosków i zostawiała go bez krycia.

Kibice piłkarscy na trybunach stadionu
Polscy kibice w czwartek musieli pogodzić się z trudnym wieczorem w europejskich pucharach

Lech: remis, ale i krytyka

Lech Poznań zremisował z Sunderlandem 1:1. Goście byli stroną dominującą w pierwszej połowie i strzelili gola już w 2. minucie. Poznaniacy też mieli jednak swoje okazje, więc według autora relacji remis nie był niezasłużony.

Boniek skrytykował jednak Lecha za proste błędy, po których drużyna traci bramki, szczególnie w europejskich pucharach. Jako przykład podał poprzedni mecz z Bayerem 04 Leverkusen. Gola w 2. minucie z Sunderlandem nazwał słowem „kryminał”, a na zbyt słabe podanie Lisa do obrońcy zareagował niedowierzaniem. Dodał, że Lech za wszelką cenę chce rozgrywać piłkę od tyłu, a na razie obraca się to przeciwko drużynie.

Co to oznacza dla Polaków w UK

Mecz Lecha z Sunderlandem to rzadka okazja, by zobaczyć polski klub w europejskich pucharach przeciwko drużynie z Anglii. Wynik 1:1 oznacza pierwszy punkt poznaniaków w tej fazie rozgrywek.

Źródła

  1. "Kryminał". Boniek nie gryzł się w język

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia