„Godzilla Minus Zero”: recenzja Filmwebu przed premierą w polskich kinach
Film Takashiego Yamazakiego wchodzi do polskich kin 6 listopada 2026. Recenzent Filmwebu pisze, że to bardziej melodramat o odbudowie Japonii niż widowisko z potworami.
Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Do polskich kin wchodzi „Godzilla Minus Zero” (w polskim zapisie Filmwebu także „Godzilla -0.0”), kolejny film Takashiego Yamazakiego o słynnym potworze. Premiera zapowiedziana jest na piątek 6 listopada 2026. Recenzję opublikował Filmweb, a jej autorem jest Maciej Satora.
O czym jest film
Akcja toczy się w 1949 roku, dwa lata po wydarzeniach z „Godzilli Minus One” z 2023 roku. Film zaczyna się od pojawienia się Ghidory, gigantycznego, naładowanego elektrycznością smoka z kosmosu, przed tłumem Japończyków. Japonia jest wciąż zrujnowana, ale zaczyna się organizować: powstaje Biuro Reagowania Kryzysowego kierowane przez inżyniera Kenjiego Nodę (Hidetaka Yoshioka).
Stany Zjednoczone, które okupują kraj, proponują zrzucenie na stwora bomby termobarycznej. Japończycy szukają innego rozwiązania z pomocą meteorolożki Makoto Aoyamy (Masami Nagasawa). Do akcji wraca też bohater poprzedniej części, były pilot kamikaze Shikishima (Ryûnosuke Kamiki). Mieszka teraz z Noriko (Minami Hamabe) i osieroconą Akiko (Sae Nagatani) i niechętnie zgadza się znów zaryzykować życie.

Ocena recenzenta
Satora pisze, że w centrum filmu jest dramat rodzinny, a nie starcie potworów. Według niego to bardziej wyciskacz łez niż „karnawał rozwałki”. W trwającym 135 minut filmie reżyser przygotował tylko dwie sceny walk kaiju. Recenzent uznaje to za zabieg służący dramaturgii, ale zaznacza, że nie wiadomo, czy zdecydował o nim budżet, czy zamysł artystyczny.
Krytyk ocenia, że film chce opowiedzieć o odradzaniu się Japonii przez losy wielu bohaterów. Jego zdaniem poprzednia część robiła to lepiej, bo skupiała się na jednej postaci. Zaskoczeniem są dla niego Amerykanie w scenariuszu, pokazani jako intrygujący, groteskowi złoczyńcy. Wskazuje też, że seria od dawna czyta Godzillę jako symbol powojennej traumy Japonii, nawiązując do filmu Ishirô Hondy z lat 50.
Powyższe opinie to wrażenia jednego recenzenta, nie ogólna ocena filmu.
Co to oznacza dla Polaków w UK
Źródło dotyczy premiery w Polsce. Nie znaleźliśmy w nim informacji o dacie wejścia filmu do kin w Wielkiej Brytanii, więc warto sprawdzić repertuar swojego kina.
Źródła
Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.
Zdjęcia
- Okładka: „abstract, amphitheater, arena, mac wallpaper, desktop backgrounds”, autor: fougasse, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
- Zdjęcie 1: „bridge, city, dark, japan, japanese”, autor: Michael_Pointner, licencja Licencja Pixabay; zmieniono kadr lub rozmiar.
Tagi
Udostępnij znajomym