Przejdź do treści

Region

Cyberataki na aplikacje alarmowe w Ukrainie i Rosji: fałszywe ostrzeżenia o ataku nuklearnym

Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że ich aplikacja ostrzegawcza została zhakowana i wysyłała fałszywe alerty. Kilka godzin później o cyberataku na własną aplikację powiadomiła Rosja.

Autor: RedakcjaOpublikowano: 2 min czytania

Smartfon wyświetlający powiadomienie alarmowe
Spis treści

Zarówno Ukraina, jak i Rosja przekazały, że padły ofiarą cyberataków na aplikacje mobilne ostrzegające ludność przed zagrożeniami z powietrza. Do incydentów doszło w nocy z 1 na 2 listopada 2026 roku.

Co się stało w Ukrainie

Dowództwo ukraińskich sił powietrznych poinformowało w niedzielę wieczorem, że system ostrzegania „został zhakowany przez wroga". Przez krótki czas aplikacja rozsyłała błędne komunikaty: o możliwym ataku bronią nuklearną i chemiczną na Kijów oraz inne rejony kraju, o zagrożeniu walkami ulicznymi i o rosyjskim pocisku balistycznym Oriesznik.

Dowództwo apelowało na Telegramie, by zachować spokój. Podkreśliło, że nie ma zagrożenia radioaktywnego. Zakłócenia po pewnym czasie ustąpiły. Ukraińskie ministerstwo transformacji cyfrowej przekazało, że aplikacja jest chwilowo nieczynna, ale pozostałe środki ostrzegania, w tym syreny alarmowe, działają normalnie.

Według relacji TVN24 ukraiński dziennikarz Ołeh Biłecki podał, że w ciągu siedmiu minut użytkownicy dostali 122 błędne komunikaty. Część z nich zawierała link do kanału na Telegramie. Ekspert portalu Niebezpiecznik.pl Piotr Konieczny wskazał, że według doniesień kanał ten służył do rekrutowania Ukraińców do aktów dywersji. Ukraińcy oskarżają o atak Rosję.

Osoba przed ekranem komputera z kodem
Cyberataki na systemy ostrzegania ludności zgłosiły w nocy z 1 na 2 listopada 2026 r. Ukraina i Rosja

Rosja zgłasza podobny atak

W poniedziałek 2 listopada nad ranem rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych oświadczyło, że jego aplikacja, ostrzegająca przed atakami dronów i innymi zagrożeniami, stała się celem „zmasowanego cyberataku". Według komunikatu na Telegramie atak pozwalał rozpowszechniać wśród ludności fałszywe informacje, a resort pracuje nad usunięciem skutków i przywróceniem działania aplikacji. Jak podaje TVN24, fałszywy komunikat miał głosić, że w stronę wszystkich regionów Rosji wystrzelono głowice nuklearne.

Czego jeszcze nie wiadomo

Źródła, z których korzystaliśmy, nie wskazują potwierdzonych niezależnie sprawców żadnego z ataków. Oskarżenia strony ukraińskiej wobec Rosji pochodzą z relacji medialnych i nie zostały tu potwierdzone przez niezależne śledztwo. Nie wiadomo też, czy oba incydenty są ze sobą powiązane.

Co to oznacza dla Polaków w UK

Wydarzenie nie ma bezpośrednich skutków prawnych ani finansowych dla mieszkańców Wielkiej Brytanii. Dla osób, które mają w Ukrainie rodzinę lub znajomych, istotna jest informacja, że alarm okazał się fałszywy, a syreny i pozostałe systemy ostrzegania działały normalnie. Ukraińskie władze zalecają śledzenie oficjalnych komunikatów sił powietrznych.

Źródła

  1. Niepokojące alerty w Ukrainie. Wojsko: system ostrzegania został zhakowany
  2. Ataki hakerów. Ukraińcy otrzymywali fałszywe komunikaty o zagrożeniu
  3. Ostrzeżenie o ataku nuklearnym. Fałszywe alerty obiegły Ukrainę
  4. Cyberataki na Ukrainę i Rosję. Zhakowano systemy ostrzegania ludności
  5. What we know about the alert app hack in Ukraine and Russia

Tekst przygotowany automatycznie przez AI na podstawie podanych źródeł i opublikowany bez wcześniejszej weryfikacji redakcji. Widzisz błąd? Użyj przycisku „Zgłoś błąd w artykule”.

Zdjęcia

Tagi

Powiązane materiały

Używamy tylko niezbędnych plików cookies. Opcjonalnych — wyłącznie za Twoją zgodą.

Ustawienia